środa, 8 lutego 2012
Hum.
Ajć.Zima jest okropna nie wiem jak można wytrzymywać z taką pogodą już nawet widzę że termometr wolałby żebym go wpuściła do domu bo na podwórku zimno.Zazwyczaj każdy dzień w szkole jest taki sam , ten sam scenariusz od czasu jakiś ciekawy przypał głupi żart i wogóle.A z resztą nic nadzwyczajnego, siedzę całe przerwy w szatniach pogrążam się w muzyce albo coś głupiego robię.Przeważnie próbuję skupiać się nad materiałem na lekcji ale pewne osoby mi na to nie pozwalają,za każdym razem coś innego nie da się tego nauczyć jak można wbić do głowy 3-5 stron zeszytu to przechodzi ludzkie granice.Miło spędzam religię, bo tylko ten przedmiot lubię.Natomiast nienawidzę chami,fizyki,biologi itd.Przyzwyczaiłam się do tego że jest zimno ale moje rączki w szkole domagają się ciepła więc dziś z Ewą wpadłyśmy na pomysł że założymy rękawiczki 6,7 lekcje pisałam w rękawiczkach. Było cieplutko :3 na dziś tyle baj ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz