niedziela, 11 września 2011

Ja też wiem

Tak o 15 zdzwoniłam się z Julką i poszłam się przejść.Więc poszłyśmy na około wsi jesteśmy przy domku Madzi a tu nagle jakiś samochód z młodymi chłopakami i się pytają jak dojechać gdzieś...ja się przesłyszałam i podałam złą drogę.Otóż na krzyżówce postali i skręcili w dobrą drogę niż tą co podałam.Oke.Byłyśmy już kilka domów o swoich nagle usiadłyśmy przy domie mojej babci.Nagle wyszedł Hubert zaczeliśmy gadać rzucać się jabłkami,ganiać,pluć.Choroba sieroca. ; >>
Julka przyszła do mnie weszłyśmy na neta oglądać niekrytego krytyka no i owszem polecam.
Julka poszła  do domu a ja do mojej drugiej babci tylko że z dołu domu.Bawiłam się z psem Maxem, ma on fajnego miśka ja na tego miśka mówię puszek i no bawiłam się z nim.Siedzę w pokoju i jem. ; ))))
Jak szłyśmy w stronę mojego domu  szedł jakis nawalony facet i machna ręką w swoją srone jakby chodziło o nas.Julka w panikę kto to jest.Okazało się że to było do jakiegos tam chłopaka..
No bo już pisze od paru godzin to i kocham moich czytelników ; )))
papappa; **

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz