sobota, 24 września 2011

Piątek .

Jak wróciłam ze szkoły zadzwoniła do mnie koleżanka czy bym do niej przyjechała na noc .Więc ja no czemu nie tylko z mama pogadam.Owszem pojechałam.Poszłysmy pod przedszkole bo miałam poznać Dominika tak na real.Wiec na samym początku on się zachowywał jak dziecko ulicy z reszta jak wszyscy.Poznałam również Dominike,Ole,Anie,Beate,Tomka,Daniela .Było na początku tak normalnie.Większośc dziewczyn poszła zostałam tylko ja ,alka,ola,dominika,dominik.tomek,daniel.Ala poszła do sklepu kupiła czupaczupsa  i knopersa.Zabrałam dla niej lizaka .Otwożyłąm i se lizałam.Dominik do mnie mówi :
-oddaj lizaka.!
-nie .
Usiadł obok obją mnie i próbował zabrac mi lizaka a tomek patrzący sie na to mówi :
-za cyca .!
Zabrał mi lizaka którego miałam w buzi a potem on go zjadł.Jak już mielismy iść odprowadzali nas chłopacy .Akurat były pozgrabiane liście w workach  na które skakali .Daniel skacze i zarył dupą o asfalt .Poszłyśmy do domu był sebek brat alki i kartofel(mateusz) w naszym wieku .Ja żucałam w kartofla misikiem a on że go to boli ja w śmiech.Nudząc się położyłam się obok alki i gadałyśmy o tym co się działo.Przyszła jej kotka(imienia zapomniałam).Ja już zasypiałam z kotem  na łóżku.Ala gdzies poszła chyba to kuchni  a ja spałam ..Ona wchodzi do pokoju i sie na mnie patrzy.
-zejdź pościele te łóżko .
-zeszłam . tylko że na podłoge i leżałam .
Przebrałam się w pidżame i poszłam kimać .

nie potogeniczna .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz