piątek, 16 września 2011

Piątek

Obudziłam się o 6 znowu .Jak już się ogarnęłam i zjadłam poszłam na przystanek.Moje miejsce w autobusie było zajęte przez huberta .Nie żeby było podpisane ale się przyzwyczaiłam .
-ustąp miejsca .!
-nie .!
-to moje miejsce .
-nie widać żeby było podpisane .
- mnie to nie obchodzi ,zejdź.!
Zszedł ale zabrał mi torbe i gdzieś schował po jakimś czasie ją znalazłam.Jesteśmy w szkole.Na pierwszej lekcji znowu matma.Potem dwa polskie.No i chemia dostałam minusa bo powiedziałam coś tam źle .Na biologii poszliśmy sprzątać a w szczególe pielić .Jak na ocene to i wszyscy do roboty.
-kurfa .!
- co ?
-palec .
- krew .
Jestem rozdziawą i rozwaliłam se palca .Ale szczegół .Przez okno na nas patrzyli się chłopacy z przeciwnej klasy a ja kurcze do nich i pokazuje szoka .Po chwili pani kazała zamknąć im okno.Przyszliśmy do klasy pani wystawiła oceny ale ołówkiem ponieważ jeszcze raz będziemy chodzić na te sprzątanie tylko że na godzinie wychowawczej i jeszcze dostaniemy batonika ; 3 Kocham słodycze a w szczególe związane z czekoladą. <333

Tak o 18 mój tata jadzie po brata odebrać go z przystanku.No bo ja weekend przyjedzie bo mamusia się stęskniła a z resztą nawet ja .


skończone . <333



kocham to <3333

5 komentarzy: